"Nie mam żadnych szczególnych uzdolnień. Cechuje mnie tylko niepohamowana ciekawość. " Albert Einstein









środa, 2 października 2013

ahoj!

Dobry wieczór,
dziś zmiana tematów. Ostatnio pokazywałam same torebki, więc dziś pochwalę się moją inną robótką. Pisałam, że Kubuśkowi zamarzył się żeglarski pokój. Po cichu przyklaskuję temu pomysłowi. Po cichu, bo chcę, żeby wszystko to, co pojawi się w jego pokoju, było jego pomysłem. Mimo tego, że ma dopiero 5 lat i pomysły, i wymagania ma bardzo "dorosłe". Przykładem może być stwierdzenie, że dużo nas czeka jeszcze pracy zanim pokój będzie idealny, bo trzeba uszyć żeglarskie zasłonki :) Pomysłu jak one mają wyglądać konkretnego jeszcze nie ma, ale potrzeba już jest :) Tak też było w przypadku obrazka, który chcę Wam pokazać. Byliśmy w pasmanterii po suwaki do torebek, a wyszliśmy jeszcze z kanwą do haftowania - Kubuś wybierał. Nigdy wcześniej nie haftowałam, więc wyzwanie było dla mnie ogromne! Całe szczęście panie pracujące w pasmanterii były znawczyniami tematu i miały cierpliwość żeby wyłożyć jak najlepiej będzie to zrobić. Oczywiście ogólne pojęcie jakieś miałam, ale nigdy wcześniej niczego nawet nie zaczęłam haftować, więc wyobrażenie o tym dalekie od rzeczywistości (ale to się okazało dużo później).
Kubuś niecierpliwie zaglądał przez ramię, a ja pracowałam... pracowałam... pracowałam... pracowałam... Nie sądziłam, że taki mały obrazek (14x14cm) zajmie mi tyle czasu! Czapki z głów przed osobami, które haftują obrazy! Jestem pełna podziwu dla cierpliwości i umiejętności!

Ależ się rozpisałam :) A finał jest taki:




Nie jest idealny, to pewne, ale i tak jestem z niego dumna! Jak paw! Obrazek czeka teraz na odmalowanie ścian i zawiśnięcie w odpowiednim miejscu i będę mogla się chwalić, że to ja, że pierwszy raz, że chyba (póki co) jest ostatni :) Oj brak cierpliwości, brak...

Pozdrawiam Was słonecznie
Ania